niedziela, 28 lutego 2010

Komunikat Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz spółki celowej PL.2012

UEFA sporządza regularne kwartalne raporty dotyczące inwestycji stadionowych w Polsce i na Ukrainie. Najnowszy raport z 12 lutego 2010 roku uwzględnia opóźnienia prac na budowie stadionu we Wrocławiu spowodowane wypowiedzeniem umowy przez inwestora zastępczego spółkę Wrocław 2012 sp. z o.o. wykonawcy stadionu, które nastąpiło 30 grudnia 2009.

Stadion we Wrocławiu jako jedyny budowany jest w systemie „projektuj i buduj", co utrudnia ocenę zaawansowania prac. Spółka PL.2012, nadzorująca z ramienia Ministerstwa Sportu i Turystyki przygotowania do Euro 2012, postęp robót budowlanych weryfikowała na podstawie raportów przedstawianych przez inwestora zastępczego spółkę Wrocław 2012 sp. z o.o. Raport UEFA zwraca uwaga na fakt, że informacje przedstawiane przez inwestora na temat realizacji inwestycji powinny być przygotowywane rzetelniej i przejrzyściej.

Z tych powodów spółka PL.2012 zmieniła system kontroli wobec wszystkich inwestorów zastępczych budujących stadiony na Euro 2012 oraz podmiotów realizujących wybrane inwestycje infrastrukturalne. Od początku 2010 roku kontrole dotyczą nie tylko inwestorów zastępczych powołanych przez miasta w myśl specustawy o przygotowaniu finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej, ale również wykonawców stadionów - ich celem jest stałe przeprowadzanie weryfikacji stanów faktycznych inwestycji stadionowych. Przewiduje się, że w ciągu całego roku spółka dokona ponad 200 kontroli i inspekcji inwestycji, przy czym stadion we Wrocławiu będzie podlegał regularnej kontroli co kilka tygodni.

W najnowszym raporcie UEFA ocena ryzyka w pozostałych miastach pozostaje na niezmienionym poziomie od listopada 2008 roku i jest określane jako „wysokie" w przypadku Warszawy, „średnie" w Gdańsku i „niskie" w Poznaniu. W przypadku Warszawy określenie „wysokie" wiąże się jedynie z datą zakończenia budowy stadionu wyznaczoną na 7 maja 2011 roku, na nieco ponad rok przed początkiem mistrzostw Europy. Według standardów UEFA 12 miesięczny okres na przeprowadzenie odpowiednich testów na nowo wybudowanym obiekcie zawsze określany jest wysokim poziomem ryzyka.

ŹRÓDŁO: MSiT/PL.2012

sobota, 27 lutego 2010

Oglądanie i kibicowanie. Ważne, że Justyna Kowalczyk wygrała. Gratulacje

Dzisiaj kolejne mecze Ekstraklasy

Korona Kielce - Jagiellonia Białystok (14.45)
GKS Bełchatów - Wisła Kraków (16.15)
Polonia Bytom - Śląsk Wrocław (17.00)
Arka Gdynia - Ruch Chorzów (19.15)

piątek, 26 lutego 2010

Ekstraklasa wznawia rozgrywki

Dziś mecze w Krakowie i Wodzisławiu Śląskim.

Kibice wracają na polskie boiska.

wtorek, 23 lutego 2010

Co z rzeźbą sprzed Stadionu X lecia ?

Betonowi biegacze sprzed Stadionu Narodowego (w budowie) po 55 latach mają trafić do muzeum. Autor rzeźby prof. Adam Roman chce ją zastąpić spiżowym odlewem.

O przyszłości "Sztafety" dyskutowano wczoraj w Królikarni. To dobrej klasy rzeźba przedstawiająca trzech biegnących mężczyzn. W 1955 r. stanęła na wysokim cokole przed jednym z wejść na Stadion Dziesięciolecia. W tym miejscu znajduje się do dziś, choć w tle ma teraz wielki plac budowy nowej areny na Euro 2010.

- "Sztafeta" powstawała w pośpiechu. Trzeba było zdążyć na otwarcie Stadionu Dziesięciolecia, dlatego zrobiona jest z zaprawy. Zaraz po zakończeniu Festiwalu Młodzieży Świata w 1955 r. miała być odlana z brązu, ale nic z tego nie wyszło. Aż dziw, że po takim czasie ta rzeźba jeszcze się trzyma - mówił na wczorajszym spotkaniu prof. Adam Roman, który w tym roku skończy 94 lata.

Zgromadzeni na sali rzeźbiarze, konserwatorzy zabytków i historycy sztuki poparli zastąpienie betonowej "Sztafety" jej repliką z brązu. - Odlew staje się koniecznością. Oryginał jest dziełem o niezaprzeczalnej wartości i wymaga ochrony - podkreślił konserwator prof. Andrzej Koss z ASP, pierwszy dyplomant prof. Romana.

- Nie widzę "Sztafety" w innym materiale jak połyskujący brąz - dodał rzeźbiarz prof. Gustaw Zemła.

- Rzeźba nie jest skomplikowana, więc odlew też nie będzie trudny - stwierdził kolejny artysta prof. Adam Myjak.

Gotowość przejęcia betonowego oryginału i ustawienia na terenie Królikarni zadeklarowała wicedyrektor Muzeum Narodowego Katarzyna Murawska-Muthesius. Zaraz jednak pojawiły się pytania: co na to inwestor Stadionu Narodowego? Kto wyłoży 1,5 mln zł na pięciotonowy odlew? A kto go wykona? Dyrektor ds. realizacji stadionu Janusz Kubicki z Narodowego Centrum Sportu przypomniał, że zgodnie z decyzją Rady Warszawy z 2007 r. betonowa "Sztafeta" miała zostać na swoim miejscu. Zresztą rok temu ją naprawiono i nic jej nie grozi, a kosztów odlewu nie da się już dopisać do budżetu budowy areny.

- Oddanie Stadionu Narodowego nastąpi na przełomie maja i czerwca 2011 r. Najpóźniej do tego czasu można wymienić "Sztafetę" - podkreślił Janusz Kubicki. Razem z projektantem stadionu Mariuszem Rutzem radził, by na wykonanie brązowej repliki poszukać sponsora.

Zdecydowano o powołaniu wspólnej grupy roboczej, która będzie pilotować to przedsięwzięcie. Tylko Adam Rosiński, przewodniczący Rady Osiedla Kamionek, na którego terenie stoi rzeźba, wychodząc ze spotkania, miał mieszane uczucia. - "Sztafeta" z brązu na pewno będzie piękna, ale sprzed stadionu zabiorą nam oryginał. Szkoda - westchnął.

źródło: Gazeta Stołeczna