piątek, 21 listopada 2008
Londyn 2012.
Z racji czekających nas w tym samym roku Mistrzostw Europy w Pilce nożnej warto bliżej przyjrzeć się przygotowaniom anglików do olimpiady. Co jak co ,ale Igrzyska Olimpijskie dla stolicy Wielkiej Brytanii to nie pierwszyzna ,bowiem już po raz trzeci najlepsi sportsmeni globu wystąpią w Londynie[poprzednio w 1908 i 1948].Wioska olimpijska zlokalizowana zostanie w kilkuhektarowym parku na Stratford we wschodniej części miasta stosunkowo najmniej zurbanizowanym obszarze metropolii. Jej sercem a zarazem główną arena zmagań sportowców będzie budowany kosztem 1 biliona dolarów stadion który podczas igrzysk pomieści 80.000 tysięcy kibiców natomiast po ich zakończeniu jego pojemność zredukowana zostanie do 25.000 tysięcy miejsc .
Wydaje się to słusznym rozwiązaniem znacznie obniżającym koszty utrzymania obiektu. Podobne rozwiązanie zastosowali Austryjacy podczas tegorocznych mistrzostw europy kiedy to zaraz po zakończeniu turnieju stadion w Klagenfurcie ‘’stopniał ‘’ do 12,500 miejsc z ponad 30.000 w czasie euro. Nad całym projektem olimpijskim piecze sprawuje ODA[The Olympics Delivery Authority] publiczne ciało powołane do życia w 2006 roku, odpowiedzialne za budowę i rozwój infrastruktury na igrzyska a także administrowaniem nimi po zakończeniu imprezy skład kompleksu olimpijskiego oprócz stadionu wchodzą jeszcze :Aquastic Centre czyli obiekt z dwiema pływalniami ,Hockey Centre, Velopark[tor bmx oraz welodrom] a także Olympics Multisports Arena -desygnowana jako miejsce docelowe dla gier zespołowych. Szczególny nacisk podczas przygotowań kładzie się na ochronę środowiska. Kanały i ujścia rzeki w okolicach Stratford mają zostać całkowicie oczyszczone i odrestaurowane przy jednoczesnym zachowaniu w stanie nienaruszonym całego ekosystemu .
Obszar olimpijskiej wioski ma zostać w dużym stopniu zalesiony i wypełniony ścieżkami rowerowymi oraz deptakami dla pieszych. Wszystko to wiąże się z perspektywa szerokiego spojrzenia na samą inwestycję jako obszaru który po olimpiadzie służyć ma miejscowej ludności do jak najwygodniejszego życia. Szacuje się że ,tuż po zakończeniu zmagań przez sportowców na terenie wioski powstanie około 9.000 tysięcy domów a także sklepy ,restauracje i kafejki. Sam obszar stworzyć ma wiele nowych miejsc pracy dlatego też prowadzone są konsultacje z lokalną ludnością[ późniejszym beneficjentem przedsięwzięcia] ,która bierze czynny udział w planowaniu inwestycji do londyńskiej olimpiady. Warte uwagi są również różnego rodzaju programy edukacyjne dla dzieci i młodzieży mające zachęcić młodych ludzi do zaangażowania się w projekt Olimpiady 2012 i dostarczy im wiedzy na temat samej idei igrzysk.
O tym jak przebiega tempo prac przekonać się można jadąc metrem, gdzie prowadzone są gruntowne remonty a główna linia która zajmie się przewozem kibiców na olimpijskie areny –jubille niebawem wydłuży się o 16 kilometrów i zwiększy liczbę pociągów do 27. Prace zaczęły się również na dworcu autobusowym Stratford który zmieni lokalizację by zwiększyć przepustowość transportu .
Oceniając po krotce tę niewątpliwie jeszcze wczesna fazę przygotowań należy dodać że budowa kompleksu olimpijskiego ruszyła już w maju tego roku o 3 miesiące wyprzedzając planowany termin rozpoczęcia prac. Termin realizacji inwestycji zaplanowano na lato 2011, czyli na rok przed dniem rozpoczęcia 30 letnich igrzysk olimpijskich. Patrząc przez pryzmat ostatniej olimpiady w Pekinie ciężko oprzeć się wrażeniu że Anglicy mogą wymyśleć cos jeszcze bardziej spektakularnego niż to co mieliśmy okazję obejrzeć w Chinach… choć z drugiej strony wszystko zweryfikuje czas.
Łukasz Szczepański dla Pilnujemy Euro 2012 z Londynu
czwartek, 20 listopada 2008
Centra Pobytowe na Euro 2012
-hotelu o odpowiedniej pojemności i standardzie
-odpowiedniej infrastruktury sportowej
-odpowiedniej infrastruktury komunikacyjnej
Hotele mające stanowić bazę dla reprezentacji biorących udział w turnieju, według wymogów UEFA muszą być hotelami pięciogwiazdkowymi (choć w ostateczności mogą być też rekomendowane hotele czterogwiazdkowe). Hotele muszą zapewnić co najmniej 50 pokoi dwuosobowych, 5 apartamentów, a także 5 apartamentów o podwyższonym standardzie (wszystko zgodne z wymogami UEFA). Dodatkowo hotel taki musi oferować odpowiednie zaplecze rekreacyjno-wypoczynkowe (np. baseny, siłownię itp.), wydzielone strefy wypoczynku dla zawodników, sale konferencyjne, wydzielone jadalnie a także możliwość swobodnej komunikacji między wydzielonymi strefami – bez kontaktu z dziennikarzami, kibicami itp.
Wymagana przez UEFA infrastruktura sportowa w Centrum Pobytowym to minimum dwa boiska oddalone o maksimum 20 minut jazdy autokarem od hotelu. Przy czym te dwa boiska muszą spełnić trzy warunki: jedno musi mieć wymiary 105x68m, jedno musi mieć sztuczną nawierzchnię, jedno musi być oświetlone. Boiska takie muszą posiadać odpowiedniej wielkości nowoczesne szatnie (100m2 dla zawodników, 24m2 dla trenerów, podobnej wielkości pomieszczenie medyczne) i salę konferencyjną na 100 osób. Ponadto musi istnieć tam możliwość przeprowadzania różnego rodzaju treningów – zarówno otwartych dla publiczności (trybuny), jak i zamkniętych.
Centrum Pobytowe musi też spełnić określone wymogi pod względem komunikacyjnym. Po pierwsze, boiska muszą znajdować się w odległości nie większej niż 20 minut jazdy autobusem od hotelu. Po drugie, hotel musi znajdować się w odległości maksymalnie jednej godziny jazdy autokarem od lotniska mogącego przyjmować stuosobowe samoloty.
Polska ma przedstawić listę co najmniej rekomendowanych 16 Centrów spełniających wymogi UEFA. Centra te muszą być gotowe do użytkowania już w roku 2010. Weryfikacją Centrów Pobytowych zajmuje się zespół powołany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki w końcu kwietnia 2008. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele MSiT, PZPN i Spółki PL.2012 Sp. z o.o. Na chwilę obecną (II etap) procedura pozwoliła wyłonić 44 potencjalne Centra Pobytowe (choć ta lista może zostać jeszcze uzupełniona, jeśli jedno z Centrów odrzuconych poczyni znaczne postępy w przygotowaniach). Na liście znajdują się:
1. BIELSKO-BIAŁA
2. BRZEG DOLNY
3. CIECHANÓW
4. DZIERŻONIÓW
5. GDÓW/WIELICZKA
6. GNIEWINO
7. JAROCIN
8. JELENIA GÓRA
9. JÓZEFÓW
10. KLUCZBORK
11. KOLNA
12. KROŚNICE
13. LEGNICA
14. LUBIN
15. MYŚLENICE
16. NADARZYN
17. NAŁĘCZÓW PUŁAWY KAZIMIERZ
18. OŁAWA
19. OPALENICA
20. OSTRÓDA
21. PIASECZNO
22. PODDĘBICE
23. POLKOWICE
24. PROSZOWICE/BOCHNIA
25. PRUSZKÓW
26. RYBNIK
27. RZESZÓW/STRASZĘCIN
28. SEROCK/NOWY DWÓR
29. SIEDLCE
30. SOBÓTKA
31. SOSNOWIEC
32. STRASZYN
33. SULEJÓWEK/WESOŁA/OTWOCK
34. SULISŁAW/GRODKÓW
35. TRZEBNICA
36. UNIEJÓW
37. USTROŃ ŚL./PAWŁOWICE
38. WAŁCZ COS
39. WARKA
40. WŁADYSŁAWOWO COS
41. WODZISŁAW
42. WOŁÓW
43. WYSZKÓW
44. ZĄBKI/ZIELONKA
Ponadto rekomendowano też 26 hoteli, jako hotele UEFA Family (dla sponsorów, działaczy itp.
1. BYDGOSZCZ, CITY HOTEL
2. BYDGOSZCZ, POD ORŁEM
3. BYDGOSZCZ, SŁONECZNY MŁYN
4. ELBLĄG, WIVALDI
5. GDAŃSK, DWÓR OLIWSKI
6. GDAŃSK, HOLIDAY INN
7. GDYNIA, NADMORSKI
8. GRODZISK WLKP., GROCLIN
9. KARPACZ, SANDRA
10. KARPACZ, GOŁĘBIEWSKI
11. KATOWICE, QUBUS
12. KATOWICE, MONOPOL
13. KRAKÓW, BEST WESTERN PREMIER
14. KRAKÓW, SYMPOZJUM
15. KRAKÓW, CROWN PIAST
16. ŁÓDŹ, HILTON
17. ŁÓDŹ, ANDELS
18. MALBORK, FORTEN
19. OŻARÓW MAZOWIECKI, MAZURKAS BEST WESTERN
20. POLANICA ZDRÓJ, WIELKA PIENIAWA
21. STARE JABŁONKI, ANDERS
22. SZCZYRK, KLIMCZOK
23. SZKLARSKA PORĘBA, BORNIT
24. WISŁA, GOŁĘBIEWSKI
25. WRONKI, OLIMPIC
26. WYSOKA WIEŚ, HOTEL SPA DR ERIS
Na chwilę obecną możemy oczekiwać na trzeci etap selekcji.
Szczegółowe informacje na temat Centrów Pobytowych można znaleźć na stronach Ministerstwa Sportu i Turystyki:
Wymogi stawiane Centrom Pobytowym:
http://www.msport.gov.pl/download/dokumenty/euro_centra_wymogi_2008_popr.pdf
Lista Centrów przyjętych i odrzuconych:
http://www.msport.gov.pl/download/dokumenty/Centra_Pobytowe_po_II_etapie_weryfikacji.pdf
Procedura weryfikacji (jak widać planowane daty okazały się dość nieaktualne):
http://www.msport.gov.pl/download/dokumenty/CENTRA_POBYTOWE_PROCEDURA_WYBORU.ppt
Maciej Rybicki – Koordynator Pilnujemy Euro 2012 we Wrocławiu
Irlanda - Polska. 2:3.
środa, 19 listopada 2008
Euro 2012: Jaki wolontariat?
Euro bez wolontariuszy, którzy wskażą przyjezdnym kibicom dworzec kolejowy, stadion czy drogę do najbliższej toalety oczywiście się nie obejdzie. Ważne jednak, by zdać sobie sprawę z tego, że w trakcie przygotowań do Euro – a więc już teraz, a nie dopiero za 4 lata – społeczeństwo obywatelskie powinno dać znać o swym istnieniu.
Jeśli Twoje pociechy zimową porą nie mają w najbliższym sąsiedztwie gdzie zjeżdżać na sankach, zwróć uwagę, czy gdzieś niedaleko w ramach przygotowań do Euro nie jest budowane podziemne przejście. Taka inwestycja oznacza mnóstwo „zbędnej” ziemi, z której niewielkim kosztem usypać można stosowny kopczyk.
Masz dość potykania się o nierówne płytki chodnikowe? Być może już niedługo pobliska ulica wiodąca w stronę budowanego stadionu zostanie rozkopana i przy tej okazji uda Ci się zwrócić uwagę stosownych władz na konieczność położenia nowej kostki czy zainstalowania dodatkowego oświetlenia. Jeśli się uda, wszystko da się załatwić za jednym zamachem i za kilka lat unikniesz problemów z dojazdem do domu związanych z ponownymi robotami. Jeśli w te działania zaangażujesz również swoich sąsiadów, Twoja „siła przebicia” może być znacznie większa.
Euro to również okazja do poruszenia problemów niezwiązanych bezpośrednio z infrastrukturą Euro i za samym turniejem. Tu pozytywne przykłady płyną z Austrii i Szwajcarii, a więc od gospodarzy tegorocznej imprezy. W jej trakcie organizacje pozarządowe prowadziły m.in. działania z zakresu edukacji kulturowej i propagowania idei tolerancji, akcje przeciw prostytucji i rasizmowi czy wirtualną zbiórkę (już nie wirtualnych) pieniędzy.
Z tych doświadczeń warto skorzystać, ale trzeba to uczynić odpowiednio wcześnie. Dużej, skutecznej kampanii społecznej nie da się zorganizować ad hoc. To m.in. w tym celu w ramach Projektu Społecznego Euro 2012 przygotowujemy dwa raporty: pierwszy z nich poświęcony będzie doświadczeniu Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii, drugi natomiast stanowić będzie próbę odpowiedzi na pytanie „Po co nam Euro”? A jest to pytanie fundamentalne: jeśli o Mistrzostwach Europy będziemy myśleć jedynie w związku z infrastrukturą i powstającymi obiektami sportowymi, w znacznym stopniu zmarnujemy szansę na rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, jaką daje impreza tej rangi. Do tego zaś zwyczajnie nie można dopuścić.
Pod tym względem doświadczenia postkomunistycznego kraju o burzliwej historii – a takim właśnie krajem jest Polska – różnią się oczywiście od doświadczeń krajów Europy Zachodniej. Nakłonienie ludzi do oddolnych działań na rzecz wspólnot lokalnych jest samo w sobie rzeczą trudną, szczególnie zaś trudną w przypadku młodej demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, które w praktyce dopiero się tworzy. Jest to proces długotrwały, organizacja Euro 2012 może jednak stanowić (więcej nawet: stanowić powinna) znakomity impuls do jego przyspieszenia. Warto, by działania wolontariackie podejmowane przy okazji (i właśnie przy okazji, a nie tylko w ścisłym związku) z Euro miały ten najbardziej pożądany charakter działań systematycznych i zakorzenionych tak w już istniejących, jak i nowopowstających instytucjach trzeciego sektora. Polaków zawsze stać było na efektowne zrywy, kiedy jednak za 4 lata zadamy sobie pytanie „co nam po Euro zostało?”, dobrze, by odpowiedź na to pytanie nie zamykała się w banalnym stwierdzeniu: stadiony i autostrady. To prawda – zmieni się krajobraz polskich miast, ważne jednak, byśmy zmienili się również my sami.
Członkowie Projektu Społecznego 2012 odwiedzili Londyn – miasto, które będzie gościć Olimpiadę w tym samym roku, w którym Polska organizuje Mistrzostwa Europy. Chcieliśmy zobaczyć co robią Brytyjczycy na 4 lata przed ich wielką imprezą i z zaskoczeniem stwierdziliśmy, że robią dużo i trochę inaczej niż my. Olimpiada nie jest w Anglii sprawą rządu. III sektor to ważny i doświadczony gracz, który angażuje bardzo wielu obywateli i Olimpiada w naturalny sposób stała się dla niego kluczowym tematem. Organizacje pozarządowe wzięły Olimpiadę w swoje ręce, pokazują ją mieszkańcom, pytają ich o zdanie, odsłaniają jej różne aspekty, prowadzą debaty, zaskakują happeningami, wydają broszury. Zaangażowanie społeczne rozgrywa się tam na poziomie lokalnym; większość organizacji działa na małym obszarze, a działacze to sąsiedzi, ludzie, których celem jest zrobienie czegoś dla swojej okolicy, okolicy, którą dobrze znają. Wszyscy wiedzą, że na Olimpiadzie można skorzystać, więc warto coś z tym zrobić, choćby jako wolontariusz.
To prawda, że ludzie angażują się w wolontariat dopiero wtedy, kiedy ich podstawowe potrzeby są zaspokojone, III sektor działa najsprawniej w dojrzałych demokracjach i jest domeną państw bogatych. Polacy mają wiele do nadrobienia w stosunku do Anglików, ale organizacja Euro 2012 może być dla nas super przyspieszaczem. Przede wszystkim dla organizacji pozarządowych, które zagospodarowują obszar dotąd w Polce dotknięty zjawiskiem „społecznej próżni”. Polega to na tym, że ufamy swoim najbliższym, rodzinie i potrafimy się poświęcić dla wielkich idei w wyjątkowych sytuacjach zrywu. Między tymi dwoma sferami jest jednak nieprzyjemna „dziura”, a to w niej rozgrywa się działalność III sektora. By tę próżnię zasypać musimy przezwyciężyć deficyt zaufania wobec obcych, spróbować zobaczyć jakiś wspólny cel, wokół którego moglibyśmy się zorganizować, a potem delektować się zmianą na lepsze. Musimy zrozumieć, że na bazie z zaufania można wiele ugrać dla siebie, że zaangażowanie w wolontariat nie polega na poświęceniu, a bezinteresowność opierać się może na racjonalnym działaniu na rzecz realnej zmiany. Wolontariat to skuteczna mobilizacja.
Euro 2012 będzie potrzebować naprawdę wielu ludzi. Pełna mobilizacja. Każdy kto będzie chciał będzie mógł się w jakiś sposób włączyć i poczuć gospodarzem fantastycznej imprezy. Imprezy wyjątkowej bo optymistycznej i zrobionej po naszemu. Dlatego, co ważne, Euro 2012 za pomocą swoich wolontariuszy, będzie okazją do pokazania się gościom od innej strony, do zmiany wizerunku w oczach innych i nas samych. I trzeba wolontariat Euro 2012 rozumieć podwójnie; jako dwutygodniową mobilizację tysięcy młodych ludzi z całej Europy, którzy będą stworzyć klimat Euro przez dwa tygodnie i jako czteroletnią partycypacje obywateli w dokonywanie zmian przy okazji szykowania się do mistrzostw. Rolą Projektu Społecznego Euro 2012 jest przekonanie jak największej liczby osób do tego drugiego znaczenia wolontariatu; wolontariatu jako unaocznieniu społeczeństwa obywatelskiego.
wtorek, 18 listopada 2008
Dziś projekt znowu na antenie Radia Euro. Zapraszamy.
Zapraszamy na RAPORT 2012 do Radia Euro. Start o godz.12.00.
poniedziałek, 17 listopada 2008
Krakowskie ostatki. Świętujemy!
W poprzedni piątek, tj. 14. listopada 2008 r. mieliśmy okazję uczestniczyć w ostatniej już konferencji z cyklu EUROMONITOR Polska 2012. Tym razem charakterystyczny biało - zielony namiot piłkarski rozstawiono tuż przy stadionie krakowskiej Wisły, nieopodal słynnego Kopca Kościuszki. Bo choć miasto królów Polski wprawdzie nie znalazło się na pierwotnej liście gospodarzy rozgrywek Euro 2012, to bez wątpienia należy do grona “czarnych koni” w stawce o organizację meczy eliminacyjnych. Co więcej, jak jednogłośnie twierdzą podwawelscy włodarze, ma naprawdę wielkie szanse by stać się jednym z “pewniaków”. Bo gdzie, jeśli nie w Krakowie, powinna odbyć się tak prestiżowa impreza, jak Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej? To przecież tu rozpoczęły swą działalność dwie najstarsze polskie drużyny pierwszoligowe - Wisła Kraków i Cracovia. Można więc z ręką na sercu przyznać, że właśnie w Krakowie narodziła się Nasza Rodzima Piłka. Jak zapewniają przedstawiciele Komitetu Organizacyjnego Euro 2012, miasto dysponuje w pełni już gotową bazą hotelową, i to zarówno dla gości wymagających szczególnych luksusów (specjalnie dla nich zapewniono miejsca w ośrodkach o standardzie pięciogwiazdkowym), jak i kibiców, poszukujących możliwie najtańszych noclegów w pobliżu stadionu. Dodatkowym ukłonem w stronę turystów korzystających z usług PKP będzie ostateczna realizacja planowanej już od wielu lat modernizacji dworca kolejowego w centrum miasta tak, by mógł on stać się prawdziwą wizytówką Krakowa. Koniec z brudnymi i szarymi peronami odstraszającymi wszystkich nowo - przybywających. Koniec ze śmieciami beztrosko wirującymi wokół ławek i słupów peronowych. Nadchodzi bowiem era podziemnych węzłów komunikacyjnych, stacji PKP połączonych z przystankami kolejki podmiejskiej. Jednak to jeszcze nie wszystkie obietnice jakie podczas piatkowego spotkania złożyli nam przedstawiciele władz królewskiego Krakowa. Postanowili oni bowiem uniknąć błędu popełnionego przez organizatorów Euro 2008 (Austrię i Szwajcarię) i już na samym początku zadbali o wystarczającą liczbę miejsc dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów tak, by i oni mogli na żywo śledzić rozgrywane mecze. Idea to szczytna, zasługująca na wielką pochwałę!
Wydawać by się więc mogło, że Kraków jest wprost wymarzonym miejscem spotkań piłkarskich. Ale czy tak rzeczywiście jest, i czy faktycznie niektóre z meczy odbędą się na modernizowanym właśnie stadionie Wisły? Wszystko zależy od decyzji UEFA. Decyzji, która ma zostać podjęta najpóźniej do końca przyszłego roku (2009). Trzymamy kciuki za królewski Kraków I wierzymy, że dane nam będzie poszczycić się nim przez kibicami Euro 2012.
Justyna Kopczyńska - koordynatorka Pilnujemy Euro 2012 w Warszawie
